Słodkie dziwactwa – czyli cukrowa szynka na start

Witam ponownie – w tym szaleństwie nie ma granic – dzisiaj uchyle rąbka tajemnicy jak wyczarować z cukru coś co kompletnie do niego nie pasuje. A z drugiej strony kto wyznacza granice jesli nie my sami – zatem kiedy zadzwonił do mnie Pan z tematem wędliniarskim ucieszyłam się bardzo bo już od dawna chciałam zrobić coś co do złudzenia przypomina prawdziwy „kawał mięcha”.Najpierw pomysł, analiza, i już na start do fascynującego tworzenia. Ja w przypadku dużych dekoracji takich jak ta zazwyczaj stosuje albo czekoladowe ciasto w którym rzeźbie mój upragniony kształt albo stosuje ultra lekką mieszankę pianek Marshmallows z RKT – (Rice Krispies treats) Czyli w naszych polskich warunkach to nic innego jak preparowany ryż lub płatki z preparowanej pszenicy w miodzie. To wszystko mieszam 1:1 i podgrzewam w mikrofalówce – robi sie wtedy dosyć ciężki do współpracy materiał ale wraz z praktyką da się go ogarnąć – Kształtujemy z niego co się nam podoba i czekamy aż zastygnie. Druga szkoła mówi że można poczekać aż zastygnie i wtedy z tego rzeźbić. To już pozostawiam Wam do wypróbowania. Kiedy już mamy nasz kawałek czy to ciasta czy lekko chrupięcego batona, barwimy masę kolorem najbardziej zbliżonym do tych które wsytępuja w naturze. Potem oblekamy nasz kwałek mięcha i… czary mary… w tym przypadku aby uzyskać taką strukturę zastosowałam kawałek zmiętej folii aluminiowej, którą wciskałam w moją masę cukrową. W ten sposób uzyskałam strukturę pomarszczonej skóry, następnie pudrowanie specjalnymi pudrami spożywczymi (można ostatecznie zastosować kakao z odrobiną cukru pudru jeśli nie posiadamy ów barwników) i dzieło gotowe. Po wyschnięciu posmarowałam przednią część płynem spożywczym nadającym połysk aby wyglądało bardziej realnie i poczekałam aż wyschnie. Następnie tasak, zrobiłam go z jednego kawałka masy cukrowej w kolorze czarnym i dopiero później nałożyłam srebrny barwnik. Ot cała dekoracja. Polecam to świetna zabawa i duże zaskoczenie dla gości – zatem miłego tworzenia i do nastepnego artykułu. Pozdrawiam Was ciepło.

Komentarze: 4

  1. Jola pisze:

    Aniu, super tort, wędliny wyglądają jak prawdziwe.
    Ja dopiero zaczynam swoją przygodę z tortami w stylu angielskim i bardzo mnie to wciąga. Pozdrawiam,Jola

  2. Kasia pisze:

    Pani Aniu super :)
    W wolnej chwili i ja spróbuję :)
    Dzięki Pani poradom może i mi się uda :)

  3. Joanna pisze:

    Strasznie żałuję, że masę tylko można kupić;( bo klienci wciąż pytają czy nie można coś taniej (robię torty w domu). A niestety pomimo niewielkiej ceny to na tort koszt z przesyłką trochę przewyższa kwotę masy jaką robię sama:( więc na razie muszę obejść się smakiem kupowania i wypróbowania tego cudu ale niezmiennie zachwycam się małymi lub większymi cudami stworzonymi przez Panią Anię:)

  4. Anna Daraż pisze:

    Bardzo miło to czytać dziękuję

Zostaw komentarz

wymagane

wymagany, nie będzie opublikowany

opcjonalnie