DIPLODOCUS LONGUS – DLACZEGO NIE ?

Witajcie – dzisiaj zachęcam Was do kreatywności skierowanej na budowanie niemożliwych tortów – a ponieważ nie ma rzeczy niemożliwych – to do dzieła – Niektórzy twierdzą, że to już nie są torty tylko konstrukcje – cóż – nie będę się z nikim sprzeczać – nie mniej jednak czy kiedy ktoś podaje tort na paterze czy pięknej podstawie ktoś pyta po co ona jest? Tak samo jest w przypadku tortów w których należy zastosować elementy, które będą wspierać ich konstrukcje – kiedy budujemy torty piętrowe też nikt nie wymaga od nas, żeby one poprostu na sobie stały bez żadnych wsporników  I dlatego  jeśli tylko nie zaburzymy stosunku ilości tortu do ilości elementów stabilizujących tort – to czemu nie?

 Tak też powstał oto ten dinozaur Diplodocus Longus – za wyjątkiem kilku rurek – jest w pełni zjadliwym stworem stojącym na 4 nogach – które też można zjeść – Pomysł z rurkami podsunął mi mój genialny partner i jak zawsze miał racje (mam szczęście być z mężczyzną, który wspiera mnie w każdej chwili mojej słodkiej twórczości i dziękuje Ci za to mój Sławku), zastosowanie rurek połączonych kolankami stworzyło świetną konstrukcję do obklejenia jej mieszanką ryżu preparowanego z marshmallows. I ja to traktuje jak podstawę do tortu – który jest następnie kładziony na powierzchnie tych nóg, rzeźbiony, następnie to samo robimy z szyją też łącząc ją z całym szkieletem za pomocą kolanek i wszystko oblekamy masą cukrową – następnie plastyczne zabiegi aby diplodok był do siebie podobny – cieniowanie albo pudrami albo jak ktoś woli aerografem i gotowe – dinozaur wysoki na około 60 cm robi ogromne wrażenie i jest jak zawsze wielką niespodzianką.

 Zatem nie bójcie się wspierać elementami nie spożywczymi – to jest norma na całym świecie gdzie sugarcrafting jest jak chleb powszedni – i jeśli tylko tort jest wystarczająco duży aby obdzielić zaproszonych gości – to można dla zabawy nawet poobgryzać nogi temu prehistorycznemu stworowi co daje jeszcze większy fun

Komentarze: 2

  1. Aga pisze:

    Pani jest niesamowita. Nawet nazwę gada Pani zna:) Nie za bardzo zrozumiałam jaką funkcję spełniał ryż z pianką i gdzie dokładnie go Pani użyła. Anyway, Dinuś jest czarujący:)

  2. Anna Daraż pisze:

    Ryż z piankami był częscią dolną tortu :)

Zostaw komentarz

wymagane

wymagany, nie będzie opublikowany

opcjonalnie